26 stycznia 2012

Czwartek

Nusia wczoraj rozdrapała nosek, który już zaczął przysychać. Krew zaczęła kapać, przeszkadzało to kotce w jedzeniu i ogólnie funkcjonowaniu. Dziś pojechaliśmy pojechać Nusiowy nosek panu doktorowi. Oczywiście, Nusia tuż po zamknięciu w transporterze zaczęła szturmować kratkę nosem i do doktora dojechaliśmy z krwawiącym kotem.

Istnieje ryzyko, że Nusia może mieć w nosie polipy, nadżerkę lub inne zmiany. Jutro będziemy dzwonili do kliniki, w której zrobić można prześwietlenie rentgenowskie. Później, być może, czekają nas, a właściwie Nusię, kolejne badania.

Potrzymajcie kciuki, co?

9 komentarze:

  1. Cały czas mocno zaciśnięte! Oby to wszystko pomogło i nosek Nusiowy się zagoił!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Cały czas mocno trzymam kciuki za Nusiowy nosek i za oczko. Biedna kitulka :(

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Biedna kicia! Mooocno trzymam kciuki za gojenie się ranki! Pozdrawiam Was ciepło!
    Ewa

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Oczywiście, trzymamy, biedny noseczek.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. będę trzymać, mocno , jestem tu często, uwielbiam czytać co u Was słychać
    kokola

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Abigail,
    dziękuję:-)

    Lily Valerie,
    biedna, ale jakoś nic sobie z tego nie robi:-)

    Ewo,
    dziękuję:-)

    Hersylio,
    :-)

    Amyszko,
    dziękuję:-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. I jak tam Nusiowe sprawy, Nusiowy nosek? Chyba dawno mnie tutaj nie było... W końcu zrobię sobie listę blogów u siebie (jakie to trudne!) i będę na bieżąco ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Rudomi,
    już piszę:-)

    Zapraszamy częściej:-D

    OdpowiedzUsuń na zawsze