27 sierpnia 2013

Szczawinka i Jerzyk


Trzymiesięczna Szczawinka i dwumiesięczny Jerzyk szukają domu. Dom tymczasowy (najlepszy na świecie), w którym teraz mieszkają, bardzo chciałby zatrzymać kotki na zawsze, ale nie może.


Szczawinka trafiła do domu tymczasowego jako Szczawik wraz z siostrzyczką Stokrotką. Dziewczynka zmarła ku wielkiemu żalowi nas wszystkich, kibicujących maluchom, a później, po dokładnych oględzinach, Szczawik okazał się być Szczawinką.


Jerzyk do domu tymczasowego przyjechał ze skaleczoną głową i uszkiem. Kto wie, może zasnął w wysokiej trawie i nie zdążył uciec przed kosiarką? Po spędzeniu pierwszych chwil w izolacji, pokochał całym sercem Szczawinkę i bez niej nie wyobraża sobie życia. A Szczawinka pokochała Jerzyka. Zakochały się w sobie wzajemnie do tego stopnia, że wszystko robią razem – razem śpią, psocą, bawią się; jest tak, jak na zdjęciach. 

W tej sytuacji szukamy domu, który weźmie obydwa kociaki; ludzie, u których mieszkają kotki, nie mają  serca rozdzielać dzieciaków. Bo niby po co? Nie rozdziela się przecież Bolka i Lolka, Jacka i Agatki czy ginu i toniku.

Kontakt: zuzanna.minor@gmail.com


P.S. Kociki są zdrowe, zaszczepione i odrobaczone. Ale to oczywistość.

Edycja: Serdecznie zapraszam do publikowania na swoich stronach/blogach poniższego zdjęcia. Dziękuję serdecznie:-)

10 komentarzy:

monikacookies85 pisze...

przeslodkie, czlowiek przygarnal by wszsytkie bezdomne...

Joanna pisze...

trzymam kciuki za znalezienie dobrego domu...
masz rację... nie można ich rozdzielać

magda pisze...

Sliczności,napewno znajdzie się dobry dom:)

wilddzik pisze...

Wyglądają jak ksero moich futer, gdy były małe. Powodzenia dzieciaczki!

ofczasta pisze...

Kolejny uroczy, futrzasty dwupaczek. Gdybym ja tylko mogła je wszystkie przygarnąć...

Czy jakiś banerek może już jest? (żeby umieścić na blogu)

kociokwik pisze...

Dziękuję za dobre słowa.

Offczasta, nie pomyślałam, ale już wklejam:)

zu pisze...

Dziękuję!

Maskotka pisze...

A powiedz jeszcze gdzie się znajdują kotki?

zu pisze...

Kotki przebywają w Czeladzi,woj.śląskie,pochodzą z katowickiego schroniska.Dałam im DT,bo były zbyt małe na szczepienie w schronisku,a w sezonie przebywa tam zbyt wiele maluchów z problemami.Jerzyk dodatkowo miał zraniony pyszczek,był bardziej podatny na zarażenie się.Kotki są obecnie zaszczepione i odrobaczone(Jerzyk musi mieć powtórzone szczepienie ok.25 września).Posiadają talony na sterylizację w jednej z katowickich klinik.Jestem w stanie dowieźć je na terenie woj.śląskiego do wymarzonego domu.

zu pisze...

Żeby ktoś napisał,pomyślał...nic do tej pory...