28 lutego 2010

Słońce...

koty przywitały z dużym zadowoleniem. Zaległy na plamie słońca leżącej na dywanie, obsiadły parapety. Nusia i Gusia postanowiły także łapać zajączka, przy czym Gusia na widok aparatu poczuła się wyraźnie napastowana i odmówiła współpracy.

2 komentarze:

EwKo77 pisze...

Zdecydowanie idzie wiosna i zdania nie zmienię, nawet jeśli jutro, kiedy wyjdę rano do pracy, spadnie mi na głowę tona śniegu, który nieoczekiwanie zaatakował w nocy ;) )
Wczoraj słyszałam drącego się kosa :)

abigail pisze...

Ja widziałam już jak kosy zbierają suchą trawę na nowe/ulepszone gniazda... :) Ach! Jak fajnie :) A Nusia słodka w tym łapaniu :)... taki dzieciak :).