16 lutego 2010

Zawartość kocich koszyków

W kocich koszykach rezydują koty. Niby każda ma swój, ale i my i one dawno już zgubiliśmy pamięć o tym, czyj koszyk jest czyj. Może najwyraźniej Nusiowy jest plastikowy transporterek, ale i tak ostatnio spała w nim Sisi.

Zanim jednak kot położy się w koszyku dobrze byłoby ów koszyk czymś wyścielić. I tu pytanie do Was - co stosujecie w roli wyścielideł? Używacie w ogóle czegoś takiego?

My już dość dawno temu odkryliśmy rzecz znaną wszystkim matkom małych dzieci. Jest to ochronka na łóżeczko. Miły, dość gruby pas materiału wypchanego czymś co sprawia, że jest gruby ze sznureczkami służącymi do mocowania. Takie ochronki można kupić w sklepach z używaną odzieżą. My kupujemy, pierzemy, a jak już sierści na nich zbyt wiele - kupujemy następne. Te najnowsze, które trafią do kocich koszyków dziś kupiła nam (kotom) moja siostra. Prawda, że urocze?

Izuniu, dziękujemy:)

(Sznureczki w naszym/kocim przypadku służą do zabawy)

6 komentarzy:

Brahdelt pisze...

Rysiek od pierwszego dnia ma w nosie koci kojec, śpi w trakcie dnia albo na kanapie, albo na naszym łóżku, albo w nocy na mojej poduszce!

maus pisze...

Kotom jak widac tez sie podoba :)

Moje futra spia gdzie popadnie, kocie drzewko, lozko, kanapa, podusia przy piecu, szlafrok na pralce (do wczoraj bo kupilam pokrowiec frote i Wilbar stwierdzil, ze moze oddac szlafrok hehe...) Koszyki mam nawet dwa ale oba futra od poczatku z uporem je ignorowaly...

kociokwik pisze...

Brahdelt,
a nasze lubią swoje koszyki, co oczywiście nie oznacza, że nie sypiają także wszędzie indziej;)

Maus,
może stoją w niedobrym miejscu?

olisek pisze...

Ciekawy pomysl na poslanka oraz "odklaczanie" ich ;) Kot Patapon i spolka maja do dyspozycji reczniki ulozone w koszyku, transporterze i po prostu na podlodze - czasem korzystaja. Kocia siersc jest pewnym problemem, na razie czyscimy te reczniki jak dywanik - odkurzaczem.

abigail pisze...

pomysł świetny :)! gratuluję (ja na ulubionym fotelu Urwisa położyłam starszawe prześcieradło, raz na jakiś czas je piorę.)

kociokwik pisze...

Olisek,
to nie tak, że wyrzucam od razu;) Czyszczę, piorę, ale gdy dochodzi do momentu, że nawet pranie nie pomaga wyrzucam;)))

Abigail,
wczoraj wymieniłam wyścielidło w transporterku i jednym koszyku, bo w drugim spała Nusia i nie chciałam jej wyganiać. Wyścielidło położyłam na łóżku. Sisi kładąc się na łóżku wybrała właśnie ten fragment łóżka, na którym leżało wyścielidło;)) Zatem polecam:)