25 kwietnia 2010

Skrawki

Nusia chcąc nakłonić nas do poczęstowania jej puszką (hurra - to ostatnia zgrzewka puszek) siada w kąciku kuchni, gdzie owe puszki stoją i zapamiętale liże folię ze zgrzewki.
*   *   *
Sisi ostatnio polubiła tunel - podczas zabawy "dawać tego kota" chowa się w nim i tylko (co widać na zdjęciach) oczy jej błyszczą z uciechy.
*  *  * 
Kotek Gusia przypomniał sobie, że jest weekend. Niechętnie wita moje czynności inne niż siedzenie na wersalce z kotem na kolanach.
*   *   *
Wczoraj kociaste dostały wołowinę. Myśleliśmy, że robimy im przyjemność. Pomyliliśmy się.
*   *   *
Bozita w kartoniku kupiona na wystawie kotów zawierająca mięso renifera była be. Ta zawierająca wątróbkę wołową jest bardzo dobra. Poświadcza to nawet Gusia.
*   *   *
Zauważyłam, że nie zdarza mi się już kupować czipsów ziemniaczanych (czasami ulegałam pokusie). Nie kupuję, bo gdy kupię wszystkie koty siedzą wkoło mnie i czekają na poczęstunek. Kupiłam ostatnio czipsy bananowe - tylko Gusia nie była zainteresowana.
*   *   *
Znalazłam dwa spośród zagubionych w mieszkaniu tryliona pingpongów. Ktoś wepchnął je pod rury za wc.
*   *   *

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Pięknotki!!!

abigail pisze...

Ze skrawków całkiem sympatyczna, lekko rozleniwiona, lekko rozpieszczona, bardzo kociasta całość się wyłania :). Pozdr.

kociokwik pisze...

Anonimowy,
zgadzam się zupełnie:)

Abigail,
bardzo leniwa, bardzo rozpieszczona:)