17 listopada 2010

Gracje

W papierowych torbach dostałam od Mamy grzyby i suszony seler naciowy. Gusia zachwyciła się tylko jedną torebką. Jak myślicie, którą?
Sisi jest najszczęśliwsza śpiąc na wełnianej kołdrze lub polarze:
Nusia wyłania się spomiędzy książek jak z morskiej piany:

4 komentarze:

zuzanna pisze...

Tą ,którą "pobłogosławiła"Kawka-czyli-seler?

U mnie seler suszony to afrodyzjaczek ;-)

kociokwik pisze...

Zuzanno,
oczywiście seler:)))

ewung pisze...

Ślicznotki :-)
Nusia w morskiej piance zachwycająca :-)

Anonimowy pisze...

Zabawne koteczki:)