11 kwietnia 2011

Zamilkliśmy

Bośmy chorzy. Większość dnia upływa nam pod kołdrą/kocem w przemiłym towarzystwie kocim i mało miłych chusteczek higienicznych. Koty szczęśliwe, bo przytulamy się często i z całych sił, a one wykorzystują naszą niemoc do udeptywania, wpychania się pod kołdrę, moszczenia na tych kawałkach naszych ciał, na których leżeć lubią najbardziej. Dużo pijemy, mało jemy (koty też), mnóstwo śpimy. Raj to byłby, gdyby nie ten paskudny katar;)

Pozdrawiamy na cztery ręce i szesnaście łapek. 

4 komentarze:

amyszka pisze...

Trzymamy kciuki za szybkie wyleczenie :)
Wylegiwania z kotkami zazdrościmy ,choróbska nie ! ;))

abigail pisze...

Pozdrawiamy również i życzymy jednak powrotu do zdrowia ;)...

kociokwik pisze...

Amyszka,
że zazdrościcie wylegiwania się - rozumiemy:-)

Abigail,
wracamy:-)

ewko77 pisze...

Zdrówka! :)