28 października 2011

Dni mijają zbyt szybko

A w naszym domu pozornie bez zmian, codziennie wydarza się coś, co wzbudza naszą ciekawość, radość lub po prostu zadziwia.

Obecność Lusi pokazuje bardzo wyraziście jak różne są kocie osobowości. Tunia to kociak ciekawski, związany z ludźmi. Lusia jest kotkiem bardzo osobnym. Od kilku zaledwie dni sypia w towarzystwie pozostałych na tapczanie, zdarza jej się przyjść także do nas, podczas gdy śpimy. Tunia lubiła być w naszym towarzystwie, cieszyła się mogąc leżeć tuż obok nas pracujących. Lusia potrzebuje nas najczęściej w czasie karmienia; dopomina się o jedzenie płacząc długo i rozpaczliwie.


Tydzień temu odwiedziła nas Hela z rodzicami. Dziewczynka oszalała na punkcie Lusi, a i Lusia nieźle skorzystała z obecności ludzkiego dziecka. Kociątko dawało się nosić, zwijało się w kłębuszek i uroczo burczało. Do tego stopnia Lusia zawładnęła sercem Heli, że dziewczynka niemalże płakała odjeżdżając.

Dziś pokazaliśmy Lusię doktorowi; koteczka waży 1250 g. Została osłuchana, obejrzana i dostała szczepionkę. Pan doktor ocenił wiek kotki na 3 miesiące. Dopadł Lusię herpeswirus i na dodatek ma podwójne kiełki, co dodaje jej uroku.

Nusia nie czuje sie tak związana z kocim dzieckiem jak czuła się związana z Tunią, ale i Lusię wymyła dokładnie wczoraj wieczorem. Zdarza im się też spać razem. Poza tym Nusia sypia z nami; trudno mi opowiedzieć swoistą radość i spokój jakie daje mi świadomość obecności Nusi układającej się na mnie wieczorem.

Widzieliście już oczywiście nowy film z Kotami Simona?


:-)

5 komentarzy:

Astaroth pisze...

Czytając Twojego bloga mam wrażenie, że Nusia to taka Kocia Mama, która nie tylko małym kotkom matkuje :)

kociokwik pisze...

Astaroth,
czasami Nusia wydaje się być bardzo dziecinna, a czasami - rozczulająco opiekuńcza; i masz rację - opiekuje się też nami:-)

Jasna 8 pisze...

Jakie piękne zdjęcie śpiących koteczków.
A kociątko takie malusie :-)

abigail pisze...

Filmik świetny i dosyć prawdziwy :D.
A Lusia na pewno się bardziej przekona do ludzi i kotów jeszcze. Z Halinką fajna sprawa :).

kociokwik pisze...

Jasna,
:-)

Abigail,
mam wrażenie, że te filmiki są zawsze bardzo realistyczne:-)