18 października 2011

Mamy nową tymczaskę.

Nie wiem jak to się dzieje, ale trafiają do nas same dziewczynki. Tak jest i tym razem. Lusia z mamą i bratem mieszkała na działkach. Mama urodziła się tam i w tym samym miejscu powiła dzieciaki. Synek, rezolutny, silny i prawidłowo rosnący. Córeczka nieco gapciowata, malutka i słabsza od brata. 

Trafiła do nas kilka dni temu. Samodzielnie je, bawi się i mimo, że jest dość śmiała, czasami na nasz widok ucieka pod szafkę w przepokoju, Starszych kotek nie zaczepia i jeszcze nie można dostrzec wielkiego zaprzyjaźniania się w resztą stada. To już prędzej Nusia obwąchuje i próbuje lizać Luśkę.


Pozostałe informacje wkrótce:-)

8 komentarzy:

Jasna 8 pisze...

Lusia , będzie domku szukać ?
Ślicznotka, buziaczki i głaski dla Lusi.

Astaroth pisze...

Niedużo widać, ale widać, że śliczna :)

abigail pisze...

Jakie urocze stworzenie :)!... Na pewno u Was, przy dobrym, regularnym jedzeniu nabierze ciałka i szybko urośnie :)!. Kciuki !

Klaudiiaa pisze...

Świetny blog :)

Prześliczna kicia :) trzymam za nią kciuki!

Może zaciekawią Cię artykuły zamieszczone na tej stronie:

http://wszytkookotkach.blogspot.com/

amyszka pisze...

Jakie słodkie maleństwo ... Dobrze że do Was trafiła :)

ewung pisze...

Słodkie bure maleństwo. Trzymam kciuki za domek jak już ją trochę podpasiecie :-)

Astaroth86 pisze...

Czekamy na informacje o nowej Kotuni i reszcie koteczek. Swoja droga niezły babiniec ma w waszym domu TŻ.
Czeeeekamyyyy ;)

Korciaczki pisze...

Jaka fajna Lusia :)