14 lipca 2013

Po wizycie u PanDoktora

Wizyta u PanDoktora przebiegła bez zakłóceń. Sisulowy pyszczek pozwala na odstawienie antybiotyku, ale wymaga pozostawienia innego leku. Który to lek wkładam Sisulce prosto do gardła dwa razy dziennie, przy jej wyraźnej dezaprobacie.

Wojtuś jako kot uroczy zauroczył ponownie PanDoktora. Nasze chłopiątko waży 4,35 kg i ma lekko, prawdopodobnie alergicznie zaczerwienione ślepka. Pomóc może świetlik lekarski zaparzany, studzony i używany do przemywania ślepków.

Takiż sam świetlik powinien być stosowany do przemywania oczków Małego Misia, któremu ostanio stan oczu, a zwłaszcza jednego, znacznie się pogorszył. Nusia potraktowana świetlikiem przemieniła się w dzikiego, groźnego stwora z uzębienia i upazurzenia przypominającego prastare tygrysy. PanDoktor nie uprzedzał, że świetlik ma takie działania uboczne. Co? Że to tylko cecha osobnicza Nusi? Nie upieramy się, że nie, ale dalsza kuracja świetlikiem staje pod znakiem zapytania. Choć oczywiście wobec wyboru: Nuśkowe ślepia, a nasze ręce, wybierzemy Nusiowe ślepia.

7 komentarzy:

zu pisze...

Posłałam komentarz,ale zjadło...
U nas PanDoc nazywa się DoktorZiu bo robi ziu-czyli zastrzyki.Jutro szczepimy Szczawia...już sie boję...

zu pisze...

http://www.leki-apteka.pl/zuma-swietlik-plus-lagodzace-krople-do-oczu-ze-swietlikiem-10ml.html
takie mam dla siebie.Komenty zżera na Chromie!

kociokwik pisze...

Zu,
trzymamy kciuki! My będziemy próbowali z herbatką ziołową. Na żżeranie trzeba cofnąc stronę i kliknąć jeszcze raz "publikuj komentarz".

Antoni Kot pisze...

Trzymamy wszystkie kciuki za zdrówko.. :**

kociokwik pisze...

Antoni,
dziękujemy:-)

L.B. Abigail pisze...

I rękawiczki ;D... :)....

efka i koty pisze...

Zdrówka życzymy kociastym. A Nusia może się przyzwyczai do zabiegów i będzie grzecznie je znosić. Trzymam za to kciuki choć najlepiej aby zabiegów nie trzeba było przeprowadzać.