5 stycznia 2009

... (zapomniałam o tytule)




Sisuleńce bardzo spodobał się regał. Układa się na nim wygodnie, myje sie i ucina sobie drzemkę - jak niegdyś na przypiecku. Gdy wracam do domu Sisi zsuwa się nieco ze swego legowiska i wywąchuje zapachy jakie przynoszę. Po chwili zeskakuje z regału na stół i biegnie na szafke przedpokojową, by powąchać mnie z bliskości i liznąć w nos.

Gusia szczególnie lubi koc leżący na wersalce. Ale lubi na nim leżec tylko w nocy. Popołudnia sa zarezerwowane dla koszyczka lub kocyka na pudełku, koło kaloryfera. Regał odwiedza rzadko, woli szafki kuchenne - tam często zasypia podczas odkurzania. Ale zdarza się nam ją znaleźć na dywanie z głową wsuniętą po kaloryfer.

Nusia ostatnio upodobała sobie koc (ten, z któwym zlewa się kolorystycznie Sisi). Przychodzi na niego spać w nocy i teraz też na nim śpi w pozycji obwarzanka. Wizytując regał czy szafki w kuchni Nusia szuka przygody, nie snu. Na spanie przychodzi do solarium;)

P.S. Nusia ma umówioną wizytę sterylizacyjną u weterynarza. Na 19 stycznia.

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Biedna Nusia .ale wy będziecie mieli spokój .chociaż przeżyć to wydarzenie nie będzie łatwo.ślicznie kocórki się prezentują:)

kociokwik pisze...

Ano, nie będzie łatwo...

alexls pisze...

Bedzie dobrze! Ja tez sie bardzo stresowalam przed tym zabiegiem u moich kociczek - poradzily sobie naprawde dzielnie! Przyszly do siebie bardzo szybko, bo naciecie jest naprawde malutkie. Tylko brzuch smiesznie potem wyglada po ogoleniu;) dopoki wlosy nie odrosna.
Trzymam kciuki!

kociokwik pisze...

Alexls,
wet, który zajmie się Nusią stosuje jakąś inna metodę nacieć - małe i z boku. Zobaczymy...

hersylia810 pisze...

Nie pamiętam czy Sisi ma tę "wizytę sterylizacyjną" za sobą? Słyszałam o tym małym nacięciu z boku - podobno świetna metoda, ale jeszcze niewielu lekarzy stosuje ją rutynowo. Na pewno będzie dobrze.

kociokwik pisze...

Hersylio,
Sisi już dawno po;) Ona miała cały brzuszek rozcinany.(http://kocio-kwik.blogspot.com/2008/05/po-operacji.html ; http://kocio-kwik.blogspot.com/2008/05/kosmonautka-z-marsa.html) Gusia też po - w schronisku.

Poprosimy o trzymanie kciuków jak przyjdzie czas...