15 grudnia 2009

Prawie jak w Wigilię

Z. powiedział:

Nie wiem jak to się dzieje, ale jakoś się dzieje. No bo te koty gadać nie umieją; po ludzku nie umieją. Ale tak się jakoś patrzą, tak mruczą, tak miauczą, tak łażą, tak się kręcą, że przecież od razu wiem, co do mnie mówią: no idź mi daj w końcu tego mokrego!

5 komentarzy:

mrouh pisze...

Właśnie. Mój Luby się dziwi, o czym ja tak z kotem gadam (wyczułam jaką wysokość dźwięku Furia uważa za najbardziej "swoją" i na nią reaguje, czasem ucinamy sobie pogawędkę, oczywiście jesli futro jest w nastroju do gadania z ludziem), wtedy pytam: Której częściej "miau" nie zerozumiałeś:-)?

kociokwik pisze...

Mrouh,
:)))

Izabela mama Heleny pisze...

Jaka jest podstawowa różnica między psem,a kotem?
Pies rozumie tak:"karmi
mnie,opiekują się,mną,kocha mnie,musi być Bogami".
Kot zaś tak:"karmi mnie,opiekuje się mną,kocha mnie,więc jestem Bogiem".

EwKo77 pisze...

Co to ja chciałam napisać?

...

To miauczenie, to jeszcze pikuś. Zauważyłyście, jak koty potrafią GŁOŚNO patrzeć?
:D

kociokwik pisze...

Ewko,
no właśnie - Gusia mnie tak budzi;)))