21 października 2010

Manifestacja uczuć

Gdy wczoraj wychodziliśmy z domu wyjęliśmy mięso dla kotów do rozmrażania. Nie było nas ponad trzy godziny, po drodze dokupiliśmy worek żwirku, bo w kuwecie już bezczelnie prześwitywało dno. Otworzyliśmy drzwi od mieszkania i ujrzeliśmy dobitnie wyrażony protest przeciwko małej ilości żwirku, głodzeniu kotów i wychodzeniu sobie z domu na tak długo w tej, jakże napiętej, sytuacji. Podejrzewamy, że to Sisi zamanifestowała w ten sposób swoje z nas niezadowolenie korzystając zamiast z kuwety z kawałka podłogi pod drzwiami. Ale pewności nie mamy...

2 komentarze:

abigail pisze...

hymmm.... niezbyt to miły prezent ;)

kociokwik pisze...

Abigail,
ale za to jaki skuteczny;)