30 listopada 2008

Sisi i pefrumy

Ilekroć któreś z nas użyje pefrum/wody kolońskiej, Sisi pojawa się w okamgnieniu. Wdrapuje się, patrząc hipnotycznie, na nasze kolana, wspina się na palce (?) i zaczyna lizać po szyi. Pilnikuje dokładnie, skrupulatnie, raz przy raz. Kocinka rozkoszuje się smakiem, a nas aż ciarki przechodzą, bo język Sisi przypomina ekskluzywny papier ścierny;)

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Ach ta Sisi prawdziwa dama :)szczęście że dopasowaliście zapach do jej gustu głaskanie dla niej i wszystkich koteczek:)

kociokwik pisze...

Dziękuję:)

PB pisze...

Franuś uwielbia męskie zapachy wody po goleniu. Pan Franusia jest "wylizny" włącznie z szyją. Zabawny to widok.

kociokwik pisze...

Śmieszne sa te kocie upodobania do alkoholu w postaci pachnideł;)

alexls pisze...

A jak reaguja na krople zoladkowe albo walerianowe? Bo u nas zaraz jest wilekie poruszenie i wyscig - ktora pierwsza dostanie sie do lyzeczki po kroplach;) Czarnulka ma obsesje na punkcie masci rozgrzewajacej bo bolace stawy - pelno tam olejkow aromatycznych. Potrafi niuchac i lizac nawet posciel czy podkoszulek, na ktorym resztki masci zostaly;)
Wrzaskunek natomiast uwielbia niuchac swiezo umyte i wysuszone wlosy - trudno sie opedzic!

kociokwik pisze...

Alexls,
nasze koty nie miały okazji spróbować kropli - nasza domowa apteczka zawiera plastry i aspirynę;)
Maści różne ro rodzaju powodują u Kociastych eurofię, a Nusia gustuje w kremie oliwkowym Ziai;)