14 stycznia 2010

Ciepło, komunikacja i nowy folder

W domu ciepło, cieplusieńko. Ciepłe kaloryfery sprawiają, że Gusia najbardziej lubi spać w swoim koszyczku stojącym przy kaloryferze, a ciepła ściana kominowa wywiera podobny wpływ na Sisi. Nusia nadal wybiera nasze łóżko:)

Sznureczkowe zabawy i wymuszenia trwają nadal. Tyle tylko, że dźwięk wody w butelce nieco studzi zapędy Nusi i sprawia, że Mały Miś ucieka od moich nóg w całkiem źrebaczkowym skoku. Wraca z ostrymi ząbkami jeszcze szybciej niż uciekała, więc mało to skuteczna metoda obrony;)

Gusia wczoraj straciła pięć minut i mnóstwo energii, żeby powiedzieć nam, że ona nie chce - barany jedne - na kolana, ani na ręce, ani maltretacji kota, bo w misce jest pusto, tzn. leżą tam ze cztery kulki suchego, ale przecież ona -najukochańszy pręgusek z ciapatym brzuszkiem - nie będzie się zniżała do czterech kulek, ona musi mieć pełną miskę. Spojrzenie Gusi, w chwili gdy wreszcie pojęłam o co chodzi i napełniłam miskę wyrażał... No, nie nie pogardę, ale pełną serdeczności pobłażliwość.

Czasami wychodzę z pokoju zostawiając włączony komputer. Koty uwielbiają ten moment i niestety często korzystają z mojej nieobecności, by zawłaszczyć klawiaturę dla siebie. Raz już zniknął nam z pulpitu folder, w który Z. chował to, co ważne. Gdy wczoraj wróciłam do pokoju znalazłam Nusię dogrzewającą się od spodu ciepły lapem, od góry lampką. Zdjęła ją i na środku monitora dostrzegłam folder o dziwnej nazwie. Sprawdziłam - był pusty, więc go wyrzuciłam dziwiąc się umiejętnościom Nusi - stworzyć folder i nazwać go przy pomocy skrótów klawiszowych, to - przyznacie - jak na kota spore umiejętności. Wieczorem okazało się, że to nie był stworzony od nowa folder. To był folder ze zdjęciami, które albo miałam umieścić na blogach, albo obrobić, albo po prostu - chciałam je mieć. Nusia wykasowała zawartość foldera i zmieniła mu nazwę. To też wyczyn, prawda?

8 komentarzy:

abigail pisze...

poważna sprawa z tym folderem. a w koszu zdjęć nie ma?... u mnie jak się wykasują (chociaż moje koty takich zdolności nie mają, ja mam) to się znajdują w tzw. koszu... szkoda by było, chociaż słowa też lubię.

kociokwik pisze...

Abigail,
nie ma:( Na szczęście te najfajniejsze, robione dobrym aparatem miałam też na pendrivie:)

abigail pisze...

uff!!! ale swoją drogą to już musi byc kocia magia :), że nie ma...

madziaro pisze...

zdolniacha z niej :D, tylko zdjęć szkoda

kociokwik pisze...

Abigail,
chyba tak:)

Madziaro,
te najładniejsze są - to ważne:)

maus pisze...

Zdolna bestia, tylko zdjec szkoda...

Anonimowy pisze...

Zawsze twierdziłam, że koty to wyższa inteligencja ;)
nougatina

kociokwik pisze...

Maus,
e, zdjęcia rzecz nabyta;)

Nougatino,
zgadzam się z Tobą:)