20 maja 2012

Urodziny Nusi

Oczywiście nie wiemy dokładnie kiedy są. Ale skoro do naszego domu trafiła 11 czerwca 2008 roku, a wówczas miała około3-4 tygodni, to postanowiliśmy świętować dziś. 
Zadziornie wygląda, prawda? 

Minęły już cztery lata wspólnego życia, a mnie wciąż się wydaje, że to tak niedawno Nuśka była maluteńkim kocim dzieckiem, któremu groziło uśpienie, a później usunięcie oka. Dziś kocica jest zdrową, dużą (no, przyznaję - nieco za dużą) przedstawicielką kociego rodu, w której obecności mamy mnóstwo satysfakcji.

*   *   *

W piątek odwiedziliśmy Doktora, by pokazać mu Nusiowe ślepko. Okazuje się, że naczynia wrastają w rogówkę i konieczna jest intensywna kuracja. No i od piątku aplikujemy Nuśce maść, co nie wywołuje u niej euforii. Potrzymacie kciuki za kocie oko? :-)

6 komentarzy:

amyszka pisze...

Śliczna z niej była zadziorka :))
Dużo zdrówka i 100 lat dla jubilatki :)
Moc kciuków za oczko !

Maskotka pisze...

Wszystkie najlepszego kociego! :))

Anka Wrocławianka pisze...

Potrzymamy z radością. Oby dalej wiodło jej się tak dobrze, jak dotychczas;-)

retro77 pisze...

Wszystkiego Dobrego dla Nusi

abigail pisze...

Nusiaczek jako kociak jest rozczulająco słodka :). Zadziorna, rzeczywiście minkę ma taką.... :). Trzymamy kciuki, za powodzenie akcji: "zdrowe oko" :D.

kociokwik pisze...

Dziękuję:-)