15 września 2010

Pytanie

Sisi budzi mnie co rano. Wcześnie rano. Nawet bardzo. Budzi, czeka kurtuazyjnie aż napełnię miskę, równie kurtuazyjnie posmakuje tego, co w misce i układa się do snu.

To po co ona mnie budzi?

5 komentarzy:

abigail pisze...

Rytuał taki?

Anonimowy pisze...

Sprawdza gotowość do posługi!

olisek pisze...

Choc niektorzy twierdza, ze koty nie sa zlosliwe, to jednak takie zachowanie to chyba przejaw owej zlosliwosci. Oczywiscie nie jest to taka ludzka zlosliwosc, ale taka, ktora nadaje kotom ich koci charakter i zapewnia panowanie nad ludzmi ;) Patapon jest bardzo zlosliwym kotem i m.in. tez budzi mnie wczesnie (godzine przed budzikiem-tortura dla rozbudzonego umyslu), zeby zjesc ze dwa groszki. Ale i tak jest kochany.

Brahdelt pisze...

No właśnie po to, żeby kurtuazyjnie posmakować tego, co się znajdzie w misce. I żeby usłyszeć Twój głos. I żebyś zainteresowała się kotem na chwileczkę. *^v^*
(od kilku dni mam kocie budzenie śródnocne około 3:00..., na kurtuazyjne posmakowanie z miski... ^^)

kociokwik pisze...

Abigail,
powoli tak;)

Anonimowy,
;)))

Olisku,
najgorsze jest to, że ona chcąc mnie obudzić drapie w szybę. Aż ciarki przechodzą...

Brahdekt,
no, to ja nieco później;)))